Share this post

Czy po 3 roku życia kończy się możliwość rozwoju tzw. „muzykalności”?

Takie pytanie zadała mi niedawno koleżanka. Usłyszała tę tezę podczas zajęć dla maluchów (tzw. Gordonki), na których była razem ze swoją roczną córeczką.

Kiedy najlepiej zadbać o muzykalność naszych dzieci? Jedni mówią, że mamy czas do trzecego roku życia, inni twierdzą, że największy rozwój muzykalności następuje w życiu płodowym, jeszcze inni uważają, że mamy czas do końca życia i że w każdym wieku możemy się muzyki nauczyć.
Co jest w takim razie prawdą?

Prawdą jest, że w okresie prenatalnym ogólny rozwój człowieka następuje w największym stopniu w porównaniu do reszty jego życia. Widzieliście kiedyś na własne oczy kogokolwiek, kto urósł ok. 56 cm w dziewięć miesięcy? Tylko w życiu płodowym. Jest to najbardziej „rozwijający” czas, tak samo jeśli chodzi o wzrost, ale również zmysł słuchu. Zwłaszcza, że to drugi zmysł który wykorzystujemy jeszcze w brzuchu, zaraz po dotyku. Ale pierwszy zmysł, który mówi nam, że poza brzuchem mamy jest coś więcej, ponieważ od 26 tygodnia ciąży dziecko słyszy rytm i odgłosy „z zewnątrz”. Dlatego warto wspierać ten rozwój dzieci włączając jak najczęściej muzykę do słuchania maluszkom w brzuchu.

Prawdą jest, że dziecko w 6 tygodniu życia płodowego zaczyna odczuwać rytmiczne bicie serca matki. W ostatnim trymestrze ciąży maleństwo w brzuchu słyszy już od 16 decybeli (porównywalna cisza w pokoju). W szóstym miesiącu dziecko śni i słucha z uwagą, w ósmym – różnie reaguje na głos matki, ojca i obcych.
W momencie narodzin dziecko pierwszy raz wydobywa głos – pierwszy krzyk, pierwszy raz samo siebie słyszy ale też zaczyna ćwiczyć struny głosowe. I tak ćwiczy i ćwiczy aż w wieku 2 lat zaczyna odróżniać własną piosenkę od usłyszanej. Piosenka konkuruje z otoczeniem.​ W wieku 2,5 roku nie potrafi jeszcze wykonać jej w całości. Może zmieniać tonację, łączyć i zmieniać motywy, ale fragmenty świetnie zapamiętuje. Cztero-pięciolatki umieją nauczyć się słów całej piosenki ale nie muszą zachowywać stosunków interwałowych. Dopiero siedmio-ośmiolatki wolą konsonans od dysonansu.

U dziesięciolatka umacnia się poczucie rytmu i poczucie tonalne, poprawia się czystość intonacji oraz pojawia się wrażliwość na wielogłosowe struktury muzyczne, wrażliwość na barwę dźwięku, rozwija się poczucie formy i budowy utworów muzycznych. W wieku 12 lat umacnia się poczucie tonalności, związków funkcyjnych (funkcyjność-cecha kulturowa)​ już jest rozwinięta wyobraźnia i pamięć muzyczna. Według prof. Marii Manturzewskiej, która zajmuje się psychologią muzyczną i rozwojem muzycznym dopiero po 60 roku życia następuje spadek aktywności muzycznej w naszym życiu.

Prawdą jest też to, że uczymy się przez całe życie, również muzyki. Nasza kultura jest obciążona tym, że rodzice sami często wmawiają swoim dzieciom, że nie potrafią śpiewać, czy grać na instrumentach i lepiej, żeby zmieniły swoje zainteresowania. A przecież ćwiczenie czyni mistrza. Niedawno moja koleżanka, artystka i nauczycielka plastyki powiedziała mi ciekawą rzecz. Otóż, kiedy podziwiałam jej piękne prace, stwierdziła, że każdy może się tego nauczyć. Jak to? Przecież ja nie mam takich zdolności plastycznych, ledwo rysuję proste obrazki przypominające te dziecięce bohomazy, a ona mi mówi, że każdy tak może malować?! Właśnie tak! Gdyby ktoś kilka tysięcy razy powtórzył tworzenie danej pracy plastycznej, to nauczyłby się idealnie ją wykonywać. To samo jest w muzyce. Im więcej razy coś powtarzamy, tym bardziej rozwija się nasza muzykalność.

Dlatego ważne jest, byśmy rozwijali muzykalność naszych dzieci również po ukończeniu trzeciego roku życia. A może nawet zwłaszcza po tym najlepszym okresie trzech lat największej absorpcji muzyki. Małe dzieci lubią odkrywać nowe odgłosy, nowe brzmienia, uwielbiają grać na instrumentach ale też na przedmiotach dźwiękonaśladowczych, więc czemu miałyby tego nie robić?

Zobacz podobne tematy

17 MARCA, 2020

Wirtualna Lekcja Muzyki

Czy da się nauczyć grać na instrumencie dzięki aplikacji? Czy teoria i historia...

0

6 LISTOPADA, 2019

Czy słuchanie muzyki pomaga...

Młodzież często słucha muzyki podczas nauki i odrabiania lekcji. Czy słuchanie...

0

16 PAźDZIERNIKA, 2019

Czy instrumenty muzyczne są...

… czyli wpływ grania na instrumentach muzycznych na rozwój dzieci… Czy jest...

0

7 SIERPNIA, 2019

Muzyczne place zabaw

Czy muzyką można się bawić? Na placu zabaw...?

4

30 LIPCA, 2019

A to cymbał!

-Mamo zobacz, cymbałki! – krzyczy zachwycone dziecię w sklepie z zabawkami na...

0

21 STYCZNIA, 2019

Jak aktywnie słuchać...

Dobrze jest włączać dzieciom muzykę do słuchania, a najlepiej muzykę poważną....

0

Comments

3

  • Witaj Aniu, moja roczna córeczka jest chyba bardzo wrażliwa muzycznie, jak tylko usłyszy jakiekolwiek dzwięki, piosenki, śpiew – zaczyna tańczyć. W przeciwieństwie do trzyletniego brata, który zaczął reagować na muzykę, bo widzi siostrę podczas tańca. Czy powinnam ją zatem rozwijać w tym kierunku, jeśli tak to jak? Może pojawi się jakiś artykuł na taki temat? Stworzyłaś bardzo ciekawy blog! pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • Anna Gawarska

      Moniko, bardzo Ci dziękuję za komentarz 🙂
      Jeśli chodzi o Twoją córeczkę, to nie dziwię się, że jest wyjątkowo wrażliwa muzycznie. Roczne dzieci zwykle bardzo żywiołowo reagują na muzykę, podobają im się dźwięki i odgłosy, które mogą usłyszeć, żywo reagują na muzykę. Zdarza się czasem, że niektóre dzieci trochę później odkrywają atrakcyjność piosenek. Każde dziecko jest inne, w różnym tempie się rozwija (również muzycznie), ale za to każde też jest wyjątkowe.
      Myślę zatem, że warto rozwijać muzykalność u obu Twoich dzieci. Aktywny kontakt z muzyką bardzo rozwija mózg, więc czemu tylko młodszą rozwijać w tym kierunku? Jeśli widzisz, że jest muzykalna – to świetnie, warto ją rozwijać, ale synek też „zaczął reagować na muzykę”…
      Jest bardzo duży wybór zajęć dla maluszków np. Gordonki, czy różnego rodzaju koncerty edukacyjne dla maluchów, na które możesz zabrać swoje dzieci razem. Włączaj często swoim dzieciom muzykę poważną (choćby jeden utwór dziennie), włączaj piosenki do śpiewania, do skakania, do zabawy. Wspólnie bawcie się muzyką, możecie kupić (lub zrobić) kilka instrumentów i wspólnie grać tak dla zabawy, lub akompaniując sobie do śpiewu.
      Dziękuję za pomysł na kolejny artykuł, może uda mi się niedługo rozwinąć ten wątek.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Odpowiedz

Zostaw komentarz