Share this post

Co to za pomysł, żeby robić lekcję muzyki w terenie? Kiedy pierwszy raz usłyszałam o czymś takim, od razu wyobraziłam sobie dzieci rozbiegane na podwórku, jakiś spacer… ale na pewno nie lekcję.

Przecież ja potrzebuję być w sali, która ma odpowiednią akustykę, potrzebuję mieć sprzęt do słuchania muzyki, potrzebuję instrumentu do akompaniowania dzieciom podczas śpiewu, potrzebuję instrumentarium Orffa do wspólnych zabaw rytmicznych, czy instrumentacji, potrzebuję książek, zeszytów do pisania nut, potrzebuję jeszcze wielu innych niezbędnych rzeczy, których przecież nie ma na trawie!

To jest po prostu niemożliwe!

Po co wychodzić z dziećmi akurat na muzyce?

Mamy taki klimat, że przez większość czasu w roku szkolnym jest szaro, mokro, śnieżnie albo zimno. Od października do marca jest bardzo mało słonecznych dni, a wiemy przecież, że słońce dostarcza nam niezbędnej witaminy D3. Już od kwietnia, w maju i czerwcu a nawet we wrześniu pogoda jest doskonała do tego, żeby od czasu do czasu wyjść z sali. Bardzo ważne jest przebywanie na świeżym powietrzu, młodzi ludzie chłoną wiedzę, ale powinni jak najczęściej dotleniać swój mózg, odetchnąć, odpocząć, wsłuchać się w odgłosy przyrody, lub w ich brak, usłyszeć jak brzmi miasto, wieś, łąka czy las (w zależności od możliwości). Trzeba stwarzać jak najwięcej okazji, żeby poprostu być w terenie.

Ale co z tego, że tylko będziemy na powietrzu? Przecież podstawa programowa… dydaktyka… coś z tymi uczniami trzeba robić, a nie siedzieć na podwórku.

Lekcja muzyki w terenie jest urozmaiceniem „zwykłych” lekcji w klasie. To coś innego, niespodzianka, może nawet nagroda, ale nie musi to być tylko wyjście na spacer. To świetna okazja do edukacji poprzez zabawę lub do lekcji podsumowującej pewien omówiony wcześniej materiał.

Przydatne gadżety

Warto przemyśleć sobie takie zajęcia na powietrzu, a szczególnie to, co ze sobą zabierzemy, zwłaszcza, że nie mamy wtedy „pod ręką” zbyt wielu pomocy dydaktycznych.

Na początek chciałabym polecić bezprzewodowy głośnik do telefonów. Warto się w taki sprzęt zaopatrzyć, jest niewielki i poręczny, wystarczy w telefonie włączyć muzykę do słuchania, czy podkład do tańca, czy śpiewu i mamy gotową aktywność muzyczną, a nie potrzebujemy wieży, czy dużego głośnika. Głośnik łączymy z telefonem przez bluetooth lub przez kabel.

Jeśli pracujemy w mieście i nie ma w okolicy ładnych ptasich odgłosów, polecam śpiewające ptaszki pluszowe, takie jak tutaj. Repliki konkretnych ptaków w formie pluszaka, które po naciśnięciu wydobywają z siebie autentyczne odgłosy. Dzieci podczas spaceru mogą naciskać pluszaki, a podczas przerw wymieniać się nimi. W ten sposób będą utrwalały sobie nazwy ptaków, ich upierzenie i odgłosy. Niestety cena jest dość wysoka, ponieważ jest to jedyna taka zabawka na rynku, ale warto na początek zakupić choćby jednego takiego ptaszka, by urozmaicić lekcję od czasu do czasu.

Ja zabieram na plecy gitarę, jest lekkim i przenośnym instrumentem, a akompaniament do piosenek mam wtedy „pod ręką”. Ale jeśli nie grasz, to tym bardziej polecam wcześniej wspomniane głośniczki. Gitara w futerale na plecach jest też z daleka dobrze widoczna, więc uczniowie nie stracą cię z pola widzenia.

Wiadomo, że ważny jest ruch, ale cała lekcja nie może polegać tylko na spacerowaniu i słuchaniu.  Nogi by nam same odpadły ale też zanudzilibyśmy się. W spacerze trzeba robić przerwy, warto wtedy pamiętać o tym, żeby „przystanki” planować w odpowiednio zacienionym miejscu, by dzieciom było łatwiej słuchać tego, co mamy do powiedzenia. Jeśli planujemy, żeby usiąść, warto wybrać miejsce z ławeczkami albo zabrać ze sobą coś, na czym można usiąść. Ja zabieram ze sobą koc turystyczny, mam taki kolorowy, bardzo duży, z folią od spodu, składany w kosteczkę i zapinany na rzepy, posiada rączkę, więc jego przenoszenie jest bardzo łatwe.

Kreda na lekcji muzyki przydaje się do pisania nut na tablicy, ale można też ją zabrać ze sobą na lekcję w terenie. Wystarczy przecież kawałek chodnika i dzieci na pięciolinii wymalują własne melodie, lub uzupełnią tabelkę z wartościami rytmicznymi. Jeśli kreda będzie w kilku kolorach, będzie większą atrakcją.

Sporo rzeczy? Warto wziąć ze sobą dużą torbę, żeby zmieścić jeszcze kilka instrumentów. Można wybrać te mniejsze, ale moim zdaniem lekcja muzyki bez grania na instrumentach jest bardzo uboga.

Co robić na takiej lekcji? 

Zagrać w grę terenową, jaką? Poniżej przedstawiam kilka propozycji

  • podział na grupy i zbieranie punktów za rozwiązywanie zadań i pytań muzycznych
  • chowanie i wspólne szukanie instrumentów
    Jeśli wcześniej schowacie instrumenty w trawie, za drzewami itp., możecie wysłać wybrańców, żeby poszukali skarbów i z nich wydobyli dźwięk, reszta dzieci zamyka oczy i zgaduje, co to za znaleziska.
  • chowanie pytań dotyczących kompozytorów
  • uzupełnianie kredą tabelki z wartościami rytmicznymi na chodniku lub betonie
  • ze starszymi – można przyczepić wcześniej w odpowiednich punktach wydrukowane na kartkach kody QR np. z wykonaniami na youtubie konkretnych utworów. Zadanie: Młodzież skanuje telefonem kod, słucha konkretnego wykonawcy, ma zebrać informacje w internecie o nim, albo o utworze i kompozytorze, a na koniec ma w ciekawy sposób przedstawić innym grupom wszystkie informacje, które zdobyła.
  • zorganizowanie koncertu na trawie, na łące, na ławce w parku, na muzycznym placu zabaw, czy na starówce
    Do koncertu oczywiście trzeba się przygotować, zrobić wcześniej próbę, oraz ustalić, co śpiewamy, gramy i w jakiej kolejności.

I co? Zachęciłam Was do muzycznego spaceru?

Jak myślicie? Warto poświęcić trochę czasu i zorganizować terenową lekcję muzyki?

Zobacz podobne tematy

17 MARCA, 2020

Wirtualna Lekcja Muzyki

Czy da się nauczyć grać na instrumencie dzięki aplikacji? Czy teoria i historia...

0

6 LISTOPADA, 2019

Czy słuchanie muzyki pomaga...

Młodzież często słucha muzyki podczas nauki i odrabiania lekcji. Czy słuchanie...

0

16 PAźDZIERNIKA, 2019

Czy instrumenty muzyczne są...

… czyli wpływ grania na instrumentach muzycznych na rozwój dzieci… Czy jest...

0

7 SIERPNIA, 2019

Muzyczne place zabaw

Czy muzyką można się bawić? Na placu zabaw...?

4

30 LIPCA, 2019

A to cymbał!

-Mamo zobacz, cymbałki! – krzyczy zachwycone dziecię w sklepie z zabawkami na...

0

21 STYCZNIA, 2019

Jak aktywnie słuchać...

Dobrze jest włączać dzieciom muzykę do słuchania, a najlepiej muzykę poważną....

0

Zostaw komentarz